Projekty

Stradomka – Krzysztof Pierzgalski

Stradomka bierze swój początek wśród leśnych bagien i mokradeł koło wsi Cisie. Wypływa z wielu źródeł i wysięków. Po niecałych 4 kilometrach biegu strumienia, w Blachowni, spiętrzono jego wody zaporą. Powstało sztuczne jezioro, które pełni funkcje rekreacyjne.

Po przelaniu się przez próg Stradomka, mijając od czasu do czasu podchodzące do jej brzegów zabudowania, płynie do dzielnicy Stradom w Częstochowie. Tutaj, przy ulicy Zaciszańskiej, jej wody pokonały niegdyś wał ziemny i wypełniły gliniankę. W upalne dni zbiornik od ponad 30 lat przyciąga amatorów plażowania i pływania. Dalej rzeka płynie przez miasto i jest świadkiem drastycznych przekształceń swojej doliny.

Wychowałem się nad Stradomką. Ojciec opowiadał mi, że w czasach jego młodości murawy nadrzeczne gromadziły w letnie popołudnia tłumy ludzi z kocami i akcesoriami sportowymi. Wówczas, w latach 50. XX w., było to miejsce kontaktów towarzyskich i wypoczynku po pracy. Jako nastoletni chłopiec, na początku lat 80. Spacerowałem po zarastających już łąkach z psem, płosząc kuropatwy i obserwując kumaki w starorzeczach. Przez kolejne lata byłem świadkiem degradacji doliny rzecznej. Dzisiaj jej relacje z człowiekiem są pełne sprzeczności. Wielu mieszkańców miasta rozpaczliwie szuka nad rzeką kontaktu z naturą, spacerując po wałach przeciwpowodziowych lub urządzając pikniki w wolnych od gruzu i śmieci enklawach. Odważniejsi brodzą w piaszczystych płyciznach obok mostów ryzykując skaleczeniem stopy. Jednocześnie inni i – paradoksalnie – ci sami ludzie traktują teren nadrzeczny jako przestrzeń do składowania odpadów i materiałów budowlanych. Usiłuję dociec jak to jest możliwe, aby w społeczności jednego miasta, potrzeba kontaktu z przyrodą mogła iść w parze z całkowitym brakiem do niej szacunku.

Krzysztof Pierzgalski

www.pierzgalski.com